poniedziałek, 11 lipca 2011

Lazurowy kolor? Czemu nie?!

Hej! Mam dla Was dzisiaj makijaż z mojego tymczasowego zdjęcia profilowego. Jest to gruba lazurowa kreska, posiadająca masę migoczącego brokatu. Świetny look nawet na letni spacer. Wakacje to wręcz idealna okazja na szalone, kolorowe makijaże. Przygotowując zdjęcia i pisząc posta, gadu-gadałam z moją przyjaciółką Weroniką, która prowadzi bardzo ciekawego bloga: veronica-kane.blogspot.com, zapraszam! Wracając do makijażu, tak prezentuje się efekt finalny:


Podoba się? No to zaczynamy! :)

Twarz umyłam żelem grapefruitowym z Neutrogeny, a następnie nałożyłam krem rozświetlająco-nawilżający z Olay. 



Kosmetyki, które użyłam:

- Korektor MAC, studio finish; pędzel Pierre rene do punktowego nakładania korektora
- Puder RIMMEL, stay matte; pędzel z Ellite do pudru (1 zł z zakupu dla ofiar Tsunami w Japonii !) 
- Cień INGLOT, 353 matowy cielisty kolor; pędzel for your beauty
- Duraline INGLOT, ,,klej" do cieni
- Paletka collection 2000, cień lazurowy; pędzel do żelowego eyelinera Essence
- Zalotka Cosmopolitan
- Tusz do rzęs MAX FACTOR, False lash effect
- Błyszczyk MANHATTAN, kolor 61D








! Nie musicie używać kosmetyków takich samych jak ja, wystarczą podobne odpowiedniki :) !

  1. Nakładamy korektor na ewentualne niedoskonałości, cienie pod oczami, robimy to paluszkami lub pędzelkiem
  2. Następnie puder dla zmatowienia i dłuższego utrzymania korektora, polecam zrobienie tego grubym pędzlem
  3. Jeżeli chcemy, możemy nałożyć trochę bronzera, różu albo rozświetlacza, ja pominęłam ten krok
  4. Na całą powiekę aż pod łuk brwiowy nakładamy delikatny cielisty cień
  5. Bierzemy kropelkę Duraline'u na rękę i maczamy pędzelek. UWAGA! nie musimy użyć tutaj tego produktu, możecie wcześniej nałożyć po prostu bazę.
  6. Bierzemy skośny pędzelek i rysujemy grubą kreskę, staramy robić najpierw cieniutke kreski, łącząc je ze sobą.
  7.  Poprawiamy brwi specjalną szczoteczką.
  8. Podkręcamy rzęsy zalotką oraz tuszujemy je ulubionym tuszem
  9. Nakładamy naturalny różowy błyszczyk.   


 GOTOWE! Tutaj parę zdjęć:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz