czwartek, 14 lipca 2011

Moja toaletka: Gdzie przechowuje swoje kosmetyki do makijażu.

Cześć!
Dzisiaj pokażę Wam jak mniej więcej wygląda przechowywanie moich kosmetyków tzw.,,kolorówki", czyli produktów do makijażu.

Tak ogólnie wygląda moja toaletka oraz półka z perfumami obok niej:
Półka z bliska prezentuje się tak:


Na toaletce widać moje pędzle, ulubione kremy do twarzy, pomadki oraz tonik i krem do rąk.

W pierwszej płytkiej szufladzie mam kolorówkę do twarzy: pudry, podkłady, korektory, róże, rozświetlacze, bronzery oraz kosmetyki, które używam codziennie: mój ulubiony tusz, zalotka, krem tonujący itd.
W pierwszej głębokiej szufladzie trzymam inne kremy tonujące, niezbyt lubiane kremy do twarzy, mgiełki, ale także błyszczyki, szminki i kredki, eyelinery oraz cienie w sztyfcie/kremie.

Następna szuflada to moje cienie pojedyncze, paletki, maskary oraz gąbeczki do makijażu.



No i ostatnia szuflada: Wszystko do paznokci: 



No i to tyle! Mam w planach zrobić jeszcze przechowywanie mojej pielęgnacji.
Piszcie jak wam się podoba i co byście zmienili! Miłego dnia!

wtorek, 12 lipca 2011

Recenzja soli do kąpieli Wellness&Beauty, trawa cytrynowa i bambus!

Hej!
Od paru tygodni testuję różnego rodzaju produkty do kąpieli; płyny, sole, perełki, a nawet bomby. Dzisiaj postanowiłam powiedzieć Wam troszkę o kosmetyku, który przetestowałam już dawno i wczoraj jeszcze raz po niego sięgnęłam, aby moja opinia była stosunkowo nowa. Zaczynajmy!


Produkt, o którym mówiłam to sól do kąpieli firmy Wellness&Beauty, dostępnej w Rossmanie. Ja wybrałam wersję odświeżającą, czyli trawę cytrynową z bambusem.



Co mówi nam producent?: Pielęgnujące doznanie! Spraw, by kąpiel stała się niezapomnianym doznaniem, zaczaruj zmysły świeżym zapachem trawy cytrynowej i bambusa. Drobne kryształki soli z odżywczych minerałów sprawią, że zwykła kąpiel zmieni się w wspaniałą. (...) Podaruj chwilę przyjemności każdego dnia.

Cena: Przyznam szczerze, że dokładnie nie pamiętam, wizaż podaje, że koszt to ok.2,30zł, jednak ja pamiętam, iż płaciłam za niego ok. 1,70. Może to zależy od Rossmanna, w każdym razie nie przekracza 3 zł.

Dostępność: Wyłącznie w Rossmannie.

Konsystencja: Wydaję się, że sól to sól, jednak ten produkt przypomina konsystencją raczej sól kuchenną. Nie podoba mi się to, ponieważ kosmetyk jest jak proszek. Nie wiem czy mam prawo się czepiać, ponieważ producent piszę, że są to ,,drobne kryształki", ale przecież tam nie ma minimalnych kryształków!

Wydajność: Jeżeli kosmetyku używam bezpośrednio do kąpieli, saszetka starcza na dwa razy. Jednak gdy używamy do stóp, to spokojnie na trzy.

Zapach: Po wsypaniu czuć delikatnie, jednak po ok. 3 min wszystko znika, i nie czuć totalnie nic. Wczoraj specjalnie wąchałam samą wodę z tym produktem, ale gwarantuje, że nic nie czuć. Zawiodłam się na całej linii bo w opakowaniu zapach jest bardzo ładny.

Piana i kolor?: Piana jest, ale bardzo dziwna (?). Pojawia się po wsypaniu produktu, ale jest bardzo nietrwała i mało puszysta. Dla jednych to lepiej, dla drugich gorzej, ja osobiście lubię pianę więc ja uznaję to jako minus. Co do koloru, to barwi delikatnie na zielono.

Pielęgnacja: Sól, a właściwie proszek nie zmiękcza wody i nie pielęgnuje naszej skóry.

Podsumowanie: Generalnie sól bardzo słaba, ja nie kupię jej drugi raz. Raczej nikomu nie polecam.



 A!  Mam jeszcze wielką prośbę. Znacie pomadkę tak do 50 zł, która przypomina Nars Carthage ? Zakochałam się w niej! Nazywa się ,,Pure Matt Lipstick" i jest to idealna matowa fuksja.KLIK

poniedziałek, 11 lipca 2011

Lazurowy kolor? Czemu nie?!

Hej! Mam dla Was dzisiaj makijaż z mojego tymczasowego zdjęcia profilowego. Jest to gruba lazurowa kreska, posiadająca masę migoczącego brokatu. Świetny look nawet na letni spacer. Wakacje to wręcz idealna okazja na szalone, kolorowe makijaże. Przygotowując zdjęcia i pisząc posta, gadu-gadałam z moją przyjaciółką Weroniką, która prowadzi bardzo ciekawego bloga: veronica-kane.blogspot.com, zapraszam! Wracając do makijażu, tak prezentuje się efekt finalny:


Podoba się? No to zaczynamy! :)

Twarz umyłam żelem grapefruitowym z Neutrogeny, a następnie nałożyłam krem rozświetlająco-nawilżający z Olay. 



Kosmetyki, które użyłam:

- Korektor MAC, studio finish; pędzel Pierre rene do punktowego nakładania korektora
- Puder RIMMEL, stay matte; pędzel z Ellite do pudru (1 zł z zakupu dla ofiar Tsunami w Japonii !) 
- Cień INGLOT, 353 matowy cielisty kolor; pędzel for your beauty
- Duraline INGLOT, ,,klej" do cieni
- Paletka collection 2000, cień lazurowy; pędzel do żelowego eyelinera Essence
- Zalotka Cosmopolitan
- Tusz do rzęs MAX FACTOR, False lash effect
- Błyszczyk MANHATTAN, kolor 61D








! Nie musicie używać kosmetyków takich samych jak ja, wystarczą podobne odpowiedniki :) !

  1. Nakładamy korektor na ewentualne niedoskonałości, cienie pod oczami, robimy to paluszkami lub pędzelkiem
  2. Następnie puder dla zmatowienia i dłuższego utrzymania korektora, polecam zrobienie tego grubym pędzlem
  3. Jeżeli chcemy, możemy nałożyć trochę bronzera, różu albo rozświetlacza, ja pominęłam ten krok
  4. Na całą powiekę aż pod łuk brwiowy nakładamy delikatny cielisty cień
  5. Bierzemy kropelkę Duraline'u na rękę i maczamy pędzelek. UWAGA! nie musimy użyć tutaj tego produktu, możecie wcześniej nałożyć po prostu bazę.
  6. Bierzemy skośny pędzelek i rysujemy grubą kreskę, staramy robić najpierw cieniutke kreski, łącząc je ze sobą.
  7.  Poprawiamy brwi specjalną szczoteczką.
  8. Podkręcamy rzęsy zalotką oraz tuszujemy je ulubionym tuszem
  9. Nakładamy naturalny różowy błyszczyk.   


 GOTOWE! Tutaj parę zdjęć:



niedziela, 10 lipca 2011

Wstęp (nie)zawsze nudny i trudny

Hej!
Postanowiłam założyć bloga, by przezwyciężyć wakacyjną nudę. Tak się poskładało, że wykorzystałam już wszystkie moje letnie plany i ,,kiszę" się w domu. W każdym razie od dwóch lat śledzę ,,urodowe" filmiki na YouTube oraz blogi. Jestem tym wszystkim bardzo zainteresowana, więc powiększałam sobie kolekcje kosmetyków, aż do momentu, kiedy pomyślałam, że czas podzielić się moimi przemyśleniami co do nich. Dzisiaj nie podzielę się z Wami moją skromną wiedzą, ale ,,oprowadzę" Was. Będą tu przede wszystkim recenzje, porady, nowości kosmetyczne i makijaże. Tematyka głównie dla dziewczyn w moim wieku (nastolatki). Ale nie tylko! Także zapraszam wszystkich zainteresowanych i już nie przedłużam! :)

Moje pierwsze pytanie: Macie ochotę zobaczyć step by step makijaż z tego zdjęcia?



Do zobaczenia niebawem, cześć!